EnglishLithuanianPolishRussianUkrainian

Cofanie liczników i prawdziwy przebieg

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Totalna plaga cofania liczników. To już chyba można nazwać standardem, który dotyczy samochodów używanych. Podczas weryfikowania samochodu przed jego zakupem wszyscy upominają się o książkę serwisową czy nr VIN, aby można było ustalić chociażby w przybliżeniu przebieg. Wiadomo że jeżeli oferowane auto do sprzedaży nie ma żadnego dokumentu potwierdzającego przebieg, można domniemać że w 80%  korekcja licznika była. Dlaczego tak się dzieje? Nasze społeczeństwo ma w swojej mentalności że jak auto ma po wyżej 200 000 km przebiegu to już jest szrot. Ale jak już ma na liczniku magiczną liczbę 170000, 180000, przebieg jest do przełknięcia i zbliża do decyzji zakupu. Nic bardziej mylnego.

Czy książka serwisowa samochodu jest potwierdzeniem przebiegu?

Hmm, tak i nie. Czyli 50%/50%. Są samochody z prawdziwymi książkami i są z książkami kupionymi w internecie np. na Allegro, a jest tego sporo. Poniżej przykład dotyczący marki Audi.

Wniosek z tego taki że dalej pewności nie ma. W większości samochodów z książkami serwisowymi dla poprawienia wiarygodności przebiegu jest np. ostatni przegląd techniczny z kraju pochodzenia. Mogą być też faktury napraw samochodu z przebiegiem itd. Możemy też przebieg potwierdzić w serwisie, lecz nie każdy samochód tam figuruje w zależności od kraju pochodzenia. Albo np. auto serwisowanie zakończyło kilka lat wstecz.

Co z samochodami które nie mają żadnej dokumentacji i nie figurują w serwisach?

Logika? Weźmy przykładowo samochód z silnikiem diesla np. VW Passat kombi. Tego typu samochody pokonują na zachodzie 30-35 tysięcy rocznie. Więc przeliczając na jego wiek mamy zbliżony prawdziwy przebieg. Samochody małolitrażowe i z silnikiem benzynowym trzeba  liczyć 20-25 tysięcy. Będzie mniej, tym lepiej.

Przebieg oryginalny a prawdziwy.

To samo? Nie do końca. Nikt nie da gwarancji na prawdziwy przebieg. Co raz modniejsza metoda, która jest stosowana w Europie zachodniej i naszym kraju. Samochody które robią bardzo duże przebiegi, są poddawane korekcji licznika przed zaplanowanym serwisem. Np. auto w krótkim czasie przebywa 25  tys. nie jedzie do serwisu tylko do warsztatu w którym wymienia się oleje i dokonuje się drobnych napraw. Po następnych 25 tys. auto znowu powtarza ten sam cykl, a dopiero po następnym takim przebiegu jest cofany licznik i auto jedzie do serwisu, gdzie przebieg z licznika zostanie zapisany do książki i do komputera w serwisie. Takie auto jest wystawione do sprzedania ma oryginalną książkę, oryginalny przebieg, przeglądy z oryginalnymi przebiegami, W efekcie końcowym wychodzi że auto ma oryginalnie 185000 km a naprawdę prawdziwy przebieg np. 350 000 km.

Pamiętajcie, nigdy nie ma pewności, a opisany przeze mnie przykład jest nie do ustalenia!